środa, 6 lutego 2013

Styl, wygoda i polska pogoda.

 Moja regenaracja na blogu dalej trwa, także proszę o cierpliwość i zrozumienie.

Biorąc pod uwagę warunki pogodowe, niestety nie jestem w stanie robić zdjęć, które z czystym sumieniem, mogłabym dodać pod notką. Z racji tego, że najwięcej "wolnego" czasu mam wieczorem, a przy sztucznym świetle wychodzi się różnie ( co można rozumieć bardzo obszernie), chyba nie musze już nic wyjaśniać... Cieszę się, że kwestię zdjęć mamy już wyjaśnioną.

Dalej...

Ostatnio bardzo poruszył mnie jeden problem.. który dla większości Polaków jest kluczowym problem o randze najwyższej. Mianowicie pogoda.

Pada śnieg - źle!
Pada deszcz - źle!
Jest zimno - źle!
Jest mróz - jeszcze gorzej!
Jest upał - to w ogóle koszmar!

Zacznijmy od tego... istnieją pory roku. Każdą charakteryzują dane warunki pogodowe. Niestety nie doczekamy sie grudnia, w czasie którego będziemy mogli chodzić w klapkach, ani lipca gdzie założymy kozaki. Oczywiście są i tacy weterani pogodowi, którzy wbrew światu udowadniają swoją niezależność społeczną. Krótką mówiąc.. Ci nieprzystosowani, których mróz, grad, upał nie dotyka :) Ja osobiście nie widzę problemu w tym, że jest mróz lub odwilż. Oczywiście nie mogę powiedzieć, że kocham przemoczone buty i spocony tłum w komunikacji miejskiej, ale ogólnie rzecz ujmując nie warunkuje swojego humoru i nastroju od pogody. Przynajmniej się staram, a to już jest mój osobisty sukces! Popatrzmy inaczej! Zastanówmy się czy nigdy nikt z Was nie tęsknił po zimie do lata i lekkich ubrań? Po upałach do ciepłego kocyka i kubka gorącej herbaty z sokiem malinowym? Nauczmy się cieszyć drobiazgami. Ja rozumiem, że może Was (delikatnie mówiąć, nie używając wulgaryzmów) zdenerwować i wyprowadzić z równowagi starsza, zdesperowana życiem kobieta (patrz: moher), która nie stroni od ironicznych docinków, w trakcie kiedy Ty spokojnie starasz się dojechać do pracy autobusem.. albo kiedy papieros upadnie Ci na ziemię i obowiązuje zasada trzech sekund... albo kiedy (dot. kobiet) pomalujesz paznokcie, a włosy odbiją się na mokrym jeszcze lakierze... lub kiedy komunikacyjny kanar odczuwa nad Tobą władzę, wypisując Ci mandat przecież za nic.. bo niby za co? Za ten jeden przystanek?  Ale ludzie... POGODA?

Kobiety, które mają szafy pełne ubrań i choć wydaje im się, że nie mają co na siebie włożyć... To wbrew pozorom jest to dla nich wyzwanie. Ubrać się tak, żeby było modnie, stylowo ( to takie popularne słowo ostatnio), a zarazem wygodnie i praktycznie. Ubrać buty, które nie przemokną, nie zmarzniemy w nich oraz nie zrobimy widowiskowej rewii na lodzie. Do tego dobrać płaszcz, strój, dodatki. To jest sztuka! Ja wiem, że wiosna to najpiękniejsza pora roku pod każdym względem. Również pod kątem modowym, ponieważ bądzmy szczere... wtedy najłatwiej jest dobrać cały zestaw. A zima! Hola! Hola! To już jest wyższa szkoła jazdy.

Moje Panie! i wybrani Panowie!
Nie narzekajmy, bo nie ma na co. Jeżeli nie macie większych problemów, to szukajcie ich gdzie indziej. Bo nie widzę większego sensu co roku narzekać na to samo. Po co?  I tak czeka nas kolejna odwilż. A teraz macie jeszcze szanse pić grzane wino, z nogami pod kocem, czytając ulubioną książkę:)









Ja tymczasem uciekam zajadać się pączkami! U mnie Tłusty Czwartek zaczyna się już w środę!:)

Całuję!:*


9 komentarzy:

  1. Super poprawiający humor post :DD

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze to napisałaś choć przyzanm sama często narzekam na pogode;)
    Ładny płaszczyk;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale masz śliczny płąszczyk!

    OdpowiedzUsuń
  4. Podoba mi się Twój płaszczyk :))))

    OdpowiedzUsuń
  5. wow, fantastyczny płaszczyk <3 świetnie wyglądasz ;)
    pozdrawiam,
    Desire

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja na upał, śnieg czy mróz na pewno narzekać nie będę, ale na deszcz zawsze ;) Co jak co, ale w deszcz to nie da się dobrze wyglądać i przede wszystkim dobrze czuć!


    www.confassion.pl - mój sklep internetowy z ubraniami dla Blogerek i nie tylko :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo mądrze napisane. Wielu z nas narzeka na rzeczy, na które wpływu się nie ma i właśnie chyba lepiej je zaakceptować. A nawet deszcz może byc fajny, jesli jakaś miła przygoda z nim się kojarzy. Ja polubiłam deszczowe spacery :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz!